Kolejny etap w historii artylerii związany jest z nazwiskiem wybitnego państwowego i wojskowego działacza Rosji epoki elżbietańskiej, generała-feldcechmistrza Szuwałowa (1710–1762).
![]() |
| 35. „Haubica sekretna” z owalną lufą, stworzona przez majora Musina-Puszkina i mistrza Stiepanowa. |
Przedstawiciel drugiego pokolenia „piskląt z gniazda Piotrowego”, podobnie jak jego poprzednicy, wszechstronnie wspierał i zachęcał do działalności krajowych naukowców, oficerów i rzemieślników, ukierunkowanej na wzmocnienie zdolności bojowej wojsk. Z jego inicjatywy w połowie XVIII wieku na uzbrojenie przyjęto znakomite działa, jakich nie znała żadna armia europejska. I dokonano tego w bardzo osobliwy sposób – przed rozpoczęciem i w trakcie wojny siedmioletniej 1756–1763, w której armia rosyjska spotkała się ze znakomicie wyszkolonym wojskiem króla pruskiego Fryderyka II.
![]() |
| A. Budowa lufy „haubicy sekretnej”. |
Już pod koniec 1756 roku kapitanowie Rożnow i Żukow stworzyli działa sześcio-, ośmio- i dwunastofuntowe. Skrócone lufy tych dział „nowoinwentarzowych” miały lejkowate rozszerzenie w części wylotowej. Dzięki tej cesze konstrukcyjnej artylerzyści mogli prowadzić ogień wszelkiego rodzaju pociskami.
Rok później podpułkownik Martynow i kapitan Daniłow opracowali na miejsce przestarzałego trzyfuntowego działa pułkowego nie analogiczne, ale ulepszone działo, lecz oryginalny system. Składał się on z dwóch luf zamontowanych na jednym łożu. To novum pozwoliło podwoić gęstość ognia baterii.
Szczególną uwagę Szuwałow poświęcał opracowywaniu haubic – nowemu w owych czasach typowi dział. Ich zaleta polegała na tym, że haubice mogły prowadzić ogień płaski, podobnie jak działa, oraz stromy, jak moździerze. Dlatego haubice można z pełnym prawem uważać za prototyp uniwersalnych dział artyleryjskich.
![]() |
| 36. „Bliźnięta” – działo sprzężone, przeznaczone do walki z piechotą i kawalerią. |
Na trzy lata przed wojną siedmioletnią Szuwałow wysunął ideę haubicy nowego typu, przeznaczonej do walki z piechotą i konnicą. Opracowanie jej powierzono majorowi Musinowi-Puszkinowi i mistrzowi Stiepanowowi i już w 1754 roku działa te zaczęły trafiać do pułków. Początkowo trzymano je w wielkiej tajemnicy i poza obozami obsługa musiała zakrywać część wylotową pokrowcami, aby zbytnio ciekawscy cudzoziemcy nie wywiedzieli się o tajemnicy ich budowy.
Artylerzyści mieli co ukrywać – kanał lufy rozszerzał się ku wylotowi poziomo do trzech kalibrów. Dlatego podczas strzału kartacze rozlatywały się wachlarzowato, rażąc zwarte bataliony i szwadrony przeciwnika. W 1756 roku w „haubicach sekretnych” zastąpiono drewniany klin, podkładany dotychczas pod lufę, metalowym mechanizmem naprowadzania pionowego. Minęło nieco ponad rok i po zwycięstwie nad Fryderykiem II pod Gross-Jägersdorf feldmarszałek Apraksin donosił o „wielkim działaniu nowo wynalezionych przez generała-feldcechmistrza hrabiego Szuwałowa haubic sekretnych”.
Tymczasem twórcy sprzężonych „bliźniąt” Martynow i Daniłow przystąpili do opracowania haubicy „nowego rodzaju” z wydłużoną lufą i stożkową komorą ładunkową. Do 1757 roku armia otrzymała pięć wariantów „jednorożców” – nazwą tą haubice były zobowiązane mitycznemu zwierzęciu zdobiącemu herb rodowy Szuwałowów.
![]() |
| B. Tak wyglądał diopter – przyrząd celowniczy opracowany przez pułkownika Tiutczewa. |
![]() |
| 37. Półpudowy „jednorożec” odlany w 1757 roku. |
Średnica lufy „jednorożców” wynosiła od 95 do 245 mm, lufy o długości 7,5–9 kalibrów ważyły od 6 do 90 pudów, a masa kartaczy, kul, granatów rozrywających lub pocisków zapalających wynosiła (w zależności od typu działa) od półtora do dwunastu funtów. Dzięki wydłużonym lufom „jednorożce” mogły strzelać na dystans 3 km, a przy podniesieniu lufy o 45° prawie dwukrotnie dalej – jak na standardy XVIII wieku wynik znakomity! Jeśli zaś chodzi o gęstość, celność ognia i manewrowość, lekkie, a więc ruchliwe „jednorożce” przewyższały wszystkie ówczesne systemy artyleryjskie świata.
![]() |
| C. Przekrój lufy „jednorożca”. |
Bohaterską próbę długolufowe haubice przeszły w wojnie siedmioletniej. W 1759 roku, w bitwie pod Palzigiem, rosyjscy artylerzyści po raz pierwszy na świecie niespodziewanie otworzyli ogień do wroga przez głowy własnych wojsk! Raportując w tym samym roku o zwycięstwie nad Fryderykiem II pod Kunersdorfem, generał-anSzef Sałtykow zawiadamiał cesarzową Elżbietę, że „nasza artyleria, szczególnie zaś wielka… z nowoinwentarzowych dział i szuwałowskich haubic, swoimi działaniami wielką szkodę nieprzyjacielskiej kawalerii i przeciwstawnym bateriom wyrządziła”.
Wyróżniony w czasie wojny 1. Pułk Artylerii otrzymał niezwykłą nagrodę – wykonany według rysunku architekta Rastrellego wóz kotłowy. Ozdobiony rzeźbą i pozłotą, z armatami trofeowymi przy kołach, służył do uroczystego wynoszenia pułkowego sztandaru z napisem: „Ochrania i przeraża”. Obecnie wóz kotłowy jest eksponowany w Wojskowo-Historycznym Muzeum Artylerii, Wojsk Inżynieryjnych i Wojsk Łączności w Leningradzie.
![]() |
| 38. Ośmiofuntowy „jednorożec” na łożu od działa doświadczalnego. |
Po chrzcie bojowym „jednorożce” zmodernizowano. Jeszcze bardziej wydłużono im lufy, wzmocniono łoża, a od 1759 roku szuwałowskie haubice zaczęto wyposażać w przyrząd celowniczy skuteczniejszy niż szczerbinka z muszką – w diopter, stworzony przez pułkownika Tiutczewa.
Szuwałowskie „jednorożce”, w których ucieleśniono wieloletnie doświadczenie krajowych rusznikarzy i najnowsze w owych czasach osiągnięcia nauki i techniki, stały się wzorem. Za granicą według ich wzoru odlewano tak zwane „długie haubice”. Jeśli zaś chodzi o rosyjskie „jednorożce”, to przyszło im uczestniczyć w kampaniach suworowskich, gromić dywizje Napoleona w wojnie ojczyźnianej 1812 roku. Mało kto wie, że na uzbrojeniu artylerii fortecznej haubice szuwałowskie utrzymały się do 1906 (!) roku.
![]() |
| D. Klinowy mechanizm naprowadzania pionowego ze śrubą poziomą, w który od 1760 roku wyposażano szuwałowskie haubice. |
…Wprowadziwszy do armii nowe systemy artyleryjskie, Szuwałow dbał również o opracowanie nowych rodzajów amunicji. I tak, w celu zwiększenia donośności i celności strzału, zwykły proch zastąpiono w „jednorożcach” drobnoziarnistym, muszkietowym, a kartacze i granaty zaczęto umieszczać w jednym ładunku z prochem. To novum pozwalało znacznie przyspieszyć ładowanie dział.
Wiele zrobił Szuwałow również dla szkolenia kadr. Wielokrotnie podkreślał, że „artyleria i korpus inżynieryjny, oparte na nauce, powinny być zasilane bardzo uczonymi oficerami”.
W tym celu w 1756 roku wydano krótki regulamin artyleryjski, a sześć lat później kapitan Daniłow opublikował podręcznik „Podstawowe wiadomości teorii i praktyki artylerii”.
Opracowaniu podstaw taktyki użycia artylerii na polu walki wiele uwagi poświęcali wybitni rosyjscy dowódcy Rumiancew, Sałtykow, Suworow. W szczególności, będąc jeszcze podpułkownikiem, Suworow brał udział w kilku bitwach wojny siedmioletniej. Doszedł on do wniosku o konieczności koncentracji artylerii na kierunku głównego uderzenia.
Przed bitwą Suworow rozmieszczał działa przed piechotą, aby osłabiwszy bataliony przeciwnika ogniem baterii, zakończyć pogrom atakiem na bagnety. Tak, w 1790 roku, przed szturmem na turecką twierdzę Izmaił, Suworow skupił na kierunku głównego uderzenia główną masę artylerii – około 600 dział – i po intensywnym ostrzale zdobył twierdzę otwartym atakiem.
Na stronie tytułowej: rosyjscy artylerzyści w walce z armią pruską pod Kunersdorfem 1 sierpnia 1759 roku.







