бронеавтомобиль БА-27 в бою

Po wojnie domowej w jednostkach Armii Czerwonej znajdowało się kilkadziesiąt już przestarzałych i mocno zużytych samochodów pancernych. Nadszedł czas, aby zastąpić je nowoczesnymi wozami pancernymi, co stało się możliwe po utworzeniu pierwszych sowieckich zakładów przemysłu samochodowego.


Wcześniej nie było możliwe przystąpienie do przezbrojenia Armii Czerwonej w samochody pancerne. Kraj znajdował się w otoczeniu wrogich państw kapitalistycznych, nie można było więc liczyć na to, że zagraniczne firmy podejmą się realizacji sowieckich zamówień.
...7 listopada 1924 roku po uroczystym Placu Czerwonym w Moskwie przejechało dziesięć jaskrawoczerwonych ciężarówek. Były to pierwsze samochody produkcji sowieckiej AMO-F15. Na burcie jednego z nich widniał czerwony plakat: "Zapewnimy samochody naszemu dziecku – rodzimej Armii Czerwonej!" Kilka lat później na paradach wojskowych pojawiły się wojskowe ciężarówki oraz powstałe na bazie AMO pierwsze sowieckie seryjne samochody pancerne BA-27.
To, że wybór padł na AMO-F15, było naturalne. Dzięki udanemu rozmieszczeniu podzespołów, znacznemu (245 mm) prześwitowi drogowemu (klirensowi) i niewielkiej masie, dzielność terenowa tej prostej i niezawodnej maszyny była niezła. Podczas jazdy próbnej w trudnych warunkach drogowych wykazała swoją przewagę nad ciężarówkami zagranicznych marek i zajęła pierwsze miejsce. Udowodniono, że podwozie sowieckiej maszyny doskonale nadaje się jako baza dla samochodu pancernego.
Prace nad nim rozpoczęły się w 1926 roku w zakładach AMO pod kierownictwem szefa biura konstrukcyjnego W. D. Strokanowa. Konstrukcję opracowywał jego zastępca J. I. Ważyński. Do lata 1927 roku gotowy był projekt techniczny, nieco później, przy udziale inżyniera I. I. Witebenberga, przetestowano podwozie. Przyszłej maszynie nadano oznaczenie BA-27: "samochód pancerny roku 1927". Następnie podwozie i całą dokumentację przekazano do Zakładów Iżorskich, gdzie zbudowano pancerne nadwozie. Po pomyślnych próbach w grudniu 1928 roku pojazd został przyjęty na uzbrojenie pod nazwą "samochód pancerny BA-27 wzoru 1928 roku".
W BA-27 wczesnych serii znajdowało się drugie, tylne stanowisko kierowania. Później z niego zrezygnowano, co pozwoliło uprościć konstrukcję i zmniejszyć załogę o jednego człowieka.
Pojazd bojowy musi działać w znacznie trudniejszych warunkach niż zwykła ciężarówka. Do tego był obciążony masywnym stalowym pancerzem: masa bojowa BA-27 przewyższała masę całkowitą AMO-F15 o prawie całą tonę. Dlatego konstruktorzy samochodu pancernego wzmocnili ramę i resory pochodzące z AMO, zamontowali na kołach opony o zwiększonej ładowności, udoskonalili mechanizm sprzęgła i dodali dodatkowy zbiornik paliwa.
Kierowcy AMO-F15 uruchamiali silnik za pomocą stałej korby rozruchowej. W przypadku samochodu pancernego to nie wchodziło w grę: pod ostrzałem niebezpiecznie jest uruchamiać w ten sposób zgaszony silnik. Dlatego BA-27 wyposażono w rozrusznik elektryczny.
Zamiast acetylenowych lamp AMO zamontowano elektryczne reflektory, co później zrobiono również w ciężarówce. W oryginalny sposób rozwiązano w pojeździe pancernym problem chłodzenia silnika.
Rzecz w tym, że w AMO-F15 jako wentylator wykorzystywano koło zamachowe silnika o średnicy 60 cm, posiadające osiem spiralnych szprych-łopatek. Ponieważ w masce nie było szczelin, a od dołu silnik był osłonięty miską olejową, powietrze zasysane przez koło zamachowe do przestrzeni pod maską przechodziło intensywnie przez chłodnicę. Ale w BA-27 przednia część chłodnicy była osłonięta dwojgiem pancernych drzwiczek, otwieranych z miejsca kierowcy. Naturalnie, w sytuacji bojowej drzwiczki były zamknięte, do chłodnicy docierało mało powietrza i silnik często się przegrzewał. Aby tego uniknąć, drzwiczki wyposażono w cztery wloty powietrza, osłonięte pancernymi "kieszeniami".
Nitowany korpus BA-27 wykonano z płyt pancernych o grubości 4–7 mm, przy czym przednią ścianę pochylono, co zwiększało odporność pojazdu na ostrzał z broni strzeleckiej. Z tyłu znajdował się stopniowany występ, który zapewniał dobrą widoczność z tylnego stanowiska kierowania. Tutaj, na pochyłym arkuszu od zewnątrz, mocowano koło zapasowe.
W środku sześciokątnej, nitowanej wieży na małym, wiszącym siedzisku znajdował się strzelec. Po jego lewej stronie umieszczono działo "Hotchkiss" kalibru 37 mm, po prawej – karabin maszynowy DT-29 kalibru 7,62 mm z wysuwaną kolbą ("diego´tiariew, czołgowy"). W wieży był on zamocowany na jarzmowej podstawie składającej się z okrągłego gniazda w burcie i obracającego się "jabłka", w które wkładano karabin maszynowy. Konstrukcja ta zapewniała dobre kąty ostrzału i w razie potrzeby pozwalała łatwo wyjąć broń.
Od 1929 roku samochody pancerne BA-27 zaczęto produkować również na podwoziu najnowszej wówczas półtoratonowej ciężarówki "Ford-AA" z czterocylindrowym silnikiem chłodzonym cieczą o mocy 40 KM. Uzbrojenie i opancerzenie pozostały w zasadzie takie same, ale masa bojowa pojazdu zmniejszyła się do 4,1 t.
Do końca 1931 roku sowieckie zakłady zbudowały około 100 sztuk BA-27. Wiele z nich brało udział w walce z bandami basmaczy w Azji Środkowej oraz w walkach z białochińskimi militarystami podczas konfliktu zbrojnego o Chińską Kolej Wschodnią.
W 1929 roku sformowano doświadczony pułk zmechanizowany, w skład którego wchodził batalion czołgów MS-1, dywizjon samochodów pancernych wyposażony w BA-27, batalion zmotoryzowany i oddział lotniczy. W następnym roku na bazie tego pułku rozwinięto 1. Samodzielną Brygadę Zmechanizowaną. Tak oto zapoczątkowano związki zmechanizowane, z powodzeniem wykorzystywane w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.
Kilka lat później na uzbrojenie Armii Czerwonej trafiły nowe, doskonałe samochody pancerne, które zajęły miejsce BA-27. Do naszych czasów zachował się tylko jeden egzemplarz tego pojazdu bojowego. Poza tym w swoim czasie BA-27 został uwieczniony przez filmowców. Chodzi o film "Czapajew", w którym BA-27 "zagrał" rolę samochodu pancernego z okresu wojny domowej.

LEONID GOGOLOW,  
inżynier

samochód pancerny BA-27