W leningradzkim oddziale Centralnego Muzeum W. I. Lenina przechowywany jest autentyczny samochód pancerny z czasów I wojny światowej.
To tak zwany „rosyjski Austin” (lub „Austin-Putiłowiec”) — najpowszechniejszy samochód pancerny tamtych lat. Właśnie z tego pojazdu w nocy z 3 na 4 kwietnia 1917 roku przywódca rewolucji wygłosił swoje historyczne przemówienie przy Dworcu Fińskim w Piotrogrodzie.
![]() |
Warto wspomnieć, że pierwsze próby stworzenia samochodu pancernego w naszym kraju podjęto już na początku wieku. W 1904 roku podporucznik Syberyjskiego Korpusu Kozackiego M. Nakaszydze opracował projekt pojazdu pancernego. Zbudowany w następnym roku, pomyślnie przeszedł testy, a Ministerstwo Wojny zamówiło dziesięć takich pojazdów, które weszły do uzbrojenia.
W 1914 roku nawet najbardziej rozwinięte kraje posiadały zaledwie kilka różnorodnych samochodów pancernych. Dopiero wraz z wybuchem I wojny światowej rozpoczęła się ich seryjna produkcja — maszyn niezwykle potrzebnych żołnierzom na froncie. W Rosji jedną z pierwszych serii zbudowano na podwoziu ciężarówek „Russo-Balt-M”. Niewielką liczbę pojazdów wykonano według projektów oficerów Mgiebrowa, Popławki i Gułkiewicza. Od 1916 roku w armii zaczęły się też pojawiać pojazdy pancerne importowane z zagranicy.
Najbardziej rozpowszechnionym z nich był brytyjski „Austin”. Jednak ten, skądinąd niezły, samochód miał poważne wady. Należały do nich: uginający się tylny most podczas jazdy w terenie, co powodowało blokowanie półosi i uniemożliwiało dalszy ruch. Pancerz „Austinów” był zbyt cienki (4–6 mm) i już z odległości 200 metrów mógł zostać przebity przez zwykły pocisk karabinowy. Dwie wieżyczki karabinów maszynowych, umieszczone obok siebie, przeszkadzały sobie nawzajem przy ostrzale bocznym, a wysoki dach przedniej części kadłuba utrudniał prowadzenie ognia do przodu.
W związku z tym „Austiny” partiami wycofywano z frontu w celu modernizacji. Montowano na nich płyty pancerne o grubości 6 mm i wzmacniano tylne mosty. Ponadto doświadczenia bojowe wykazały, że większość pojazdów pancernych była niszczona przez wroga podczas cofania. Dlatego rosyjscy rzemieślnicy, często w warunkach frontowych, instalowali w „Austinach” drugie (tylne) stanowiska kierowania, co pozwalało pojazdowi szybko wycofać się z pola ostrzału tyłem.
W końcu Rosja zrezygnowała z zagranicznych pojazdów pancernych. Kupowano jedynie podwozia ciężarówek, które opancerzano w zakładach Putiłowskich i Iżorskich. Od 1916 roku najczęściej spotykanymi w armii rosyjskiej były dwuwieżowe samochody pancerne uzbrojone w karabiny maszynowe, zbudowane na brytyjskim podwoziu „Austin” i amerykańskim „Fiat” (produkowanym na licencji włoskiej).
Rysunki „rosyjskiego Austina” opracowali inżynierowie zakładów Putiłowskich. Na podwoziu półtoratonowej ciężarówki z wzmocnioną ramą, tylnym mostem i resorami montowano kadłub ze stali iżorskiej o grubości 8 mm, którego nie przebijały pociski karabinowe z żadnej odległości. Wnętrze pojazdu wykładano suknem lub filcem, aby chronić załogę przed odłamkami. Niskie wieże rozmieszczono po przekątnej, co umożliwiało jednoczesny ostrzał boczny z obu karabinów maszynowych „Maxim”. Osłony karabinów posiadały pancerne pokrywy i były połączone wężami z dodatkowymi zbiornikami wody pod dachem wież, co poprawiało chłodzenie luf. Samochód pancerny miał również drugie stanowisko kierowania.
Dla swoich „Austinów” Brytyjczycy przewidzieli dwa komplety kół. W normalnych warunkach pojazd jeździł na oponach pneumatycznych, a przed bitwą był „przebierany” w bojowe, z oponami z pełnej gumy, odpornymi na pociski i przebicia. Wady takiego rozwiązania były oczywiste: w warunkach frontowych wożenie „zapasowych” kół i tracenie czasu na ich wymianę było luksusem nie do przyjęcia.
Rozwiązanie problemu zostało znalezione. Tuż przed wojną petersburski chemik A. Guse wynalazł lekki i elastyczny materiał wypełniający opony pojazdów pancernych. Takie opony nazwano „gussmatykami”. Uzbrojone w nie „Austiny-Putiłowce” ruszyły do boju...
W sierpniu 1916 roku rozpoczęto testy nietypowego pojazdu pancernego zbudowanego w zakładach Putiłowskich. W zasadzie był to ten sam „Austin”, ale zamiast tylnych kół miał szeroki gumowy pas gąsienicowy typu „Kégresse”. Przednie koła były poszerzone, a przed nimi znajdowały się niewielkie rolki pomagające pokonywać rowy i okopy. Nowy „Austin” znacznie przewyższał pojazdy kołowe pod względem zdolności terenowych i niemal im dorównywał prędkością, osiągając do 40 km/h. Tak po raz pierwszy na świecie powstały bojowe maszyny z napędem kombinowanym. W 1917 roku „Austiny-Kégresse’y” zaczęły trafiać do wojsk i sprawdziły się tak dobrze, że postanowiono przerobić wszystkie samochody pancerne armii rosyjskiej na półgąsienicowe.
W październiku 1916 roku dla półgąsienicowych pojazdów pancernych opracowano nową wieżę, z której można było prowadzić ogień także do celów powietrznych.
...Wiele z 200 „Austinów-Putiłowców” brało udział w rewolucji październikowej, walczyło na frontach wojny domowej i znajdowało się w uzbrojeniu Armii Czerwonej w latach 20.
Leonid Gogolew, inżynier.

