«КАТЮША»

Dlaczego wyrzutnię rakietową BM-13 zaczęto nazywać „Katiuszą”? Zadawałem to pytanie wielu osobom i niemal zawsze otrzymywałem tę samą odpowiedź: podobno piosenka „Katiusza” była bardzo modna w okresie przedwojennym i jej nazwa jakoś sama przylgnęła do nowej wyrzutni rakietowej.

Z takim wyjaśnieniem trudno się zgodzić. Nazwa powstała zgodnie z prawami logiki i miałem szczęście być u źródeł jej pojawienia się. Być może to właśnie ja pierwszy wypowiedziałem to słowo...
W lipcu 1941 roku, gdy służyłem na poligonie artyleryjskim, w gazecie „Prawda” opublikowano sensacyjną wiadomość: pod Orszą dywizjon kapitana Flerowa (mój znajomy ze szkoły wojskowej) uderzył wroga nową tajną bronią.
Jako specjaliści, którzy wiele wiedzieli o uzbrojeniu Armii Czerwonej, nasi oficerowie zaczęli snuć przypuszczenia, jaka broń została użyta pod Orszą.
Czytaliśmy uważnie wiersze komunikatu Biura Informacyjnego i zgadywaliśmy... Cała salwa... A więc działo automatyczne. W komunikacie wskazywano, że w rejonie trafienia wszystko płonęło. Jasne: pociski zapalające — termiczne. Ogniste ogony? To też jasne — rakiety. A kto był wówczas uważany za ich twórcę, wiedzieliśmy — A. Kostikow...
Po wojnie okazało się, że twórcą rakiet i wyrzutni był cały zespół konstruktorów. Jednak wtedy, w odległym 1941 roku, nazwisko Kostikowa było dobrze znane w kręgach wojskowych i wiązano je z nową bronią.
Po co więc łamać sobie głowę nad nazwą nowości? „Przecież to KAT-y — powiedziałem wtedy do przedstawiciela Ludowego Komisariatu Amunicji A. Słuckiego. — Kostikowowskie Automatyczne Termiczne — w skrócie KAT...”
Co dziwne, słowo „KAT” w odniesieniu do nowej broni szybko się u nas przyjęło. Na poligon często przyjeżdżali frontowcy, poznawali to słowo i zabierali je ze sobą na front.
A stąd już niedaleko było do „Katiuszy”, tym bardziej że w taktyce użycia nowej broni wiele nawiązywało do piosenki „Wyszła nad brzeg Katiusza...”. I BM-13 również wychodziły, ostrzeliwały wroga — i przechodziły na nowe, ukryte stanowisko. Katiusza „zaczynała piosenkę”, a BM-13 także zaczynały swoją pieśń — serie pocisków, zrywając się z prowadnic, tworzyły ryk i huk.

W. DRUŻYNIN, major artylerii w stanie spoczynku