Cоветская танкетка Т23

Zakończyła się pierwsza wojna światowa. Na polach jej bitew użyto lekkich, średnich i ciężkich czołgów. A jednak niektórym specjalistom wydawało się, że całej tej różnorodności wciąż jest za mało.

Pułkownik J. Étienne i angielski major J. Martel już w 1915 roku marzyli o „rojach opancerzonych tyralierów”. Ideę tę po wojnie odrodził znany teoretyk wojskowy J. Fuller. Uważał on, że należy mieć dużą liczbę lekkich i tanich w produkcji pojazdów opancerzonych przeznaczonych dla jednego lub dwóch ludzi.

Pierwszy podobny projekt opracował w naszym kraju w 1919 roku inżynier Maksimow. Konstruktor dążył do stworzenia prostej i taniej maszyny bojowej. Nazwał ją „Szczitonoska”. Jedyny członek załogi „Szczitonoski” znajdował się w niej... w pozycji leżącej, co pozwalało uzyskać niezwykle małą wysokość pojazdu. Jednak oczywiście w tak bardzo niewygodnej pozycji kierowca tankietki nie mógł jednocześnie nią kierować i strzelać z karabinu maszynowego, nie mógł nawet obserwować pola walki. Nieco później do brytyjskiego resortu wojskowego zwrócił się Martel ze swoim projektem ultralekkiego czołgu dla jednego człowieka. Po otrzymaniu odmowy w 1924 roku przystąpił do jego budowy we własnym garażu.

Angielska tankietka Martela
Rys. 15. Angielska tankietka Martela. Masa bojowa — 2,2 t. Załoga — 1–2 osoby. Uzbrojenie — 1 karabin maszynowy. Grubość pancerza — 8–10 mm. Silnik — 16 KM. Prędkość na szosie — 25 km/h.

Konstruowaniem mini-czołgu zajęli się również kapitanowie V. Loyd i J. Carden w warsztacie należącym do Cardena.

Wysiłki Martela zakończyły się sukcesem: w 1925 roku zaprezentował on przedstawicielom ministerstwa wojny swoisty hybrydowy pojazd między samochodem a czołgiem. Maszyna spodobała się, a firmy samochodowe „Morris” i „Crossley” podjęły dalsze rozwijanie idei Martela. Ministerstwo zainteresowało się także pracą Cardena i Loyda i poleciło zakładom „Vickers-Armstrong” udostępnić im swoją bazę techniczną. W ten sposób zbudowano całą serię jedno- i dwuosobowych tankietek — tak zaczęto nazywać te bardzo małe czołgi („tankietka” — francuskie zdrobnienie od angielskiego słowa „tank”). W trakcie prób okazało się, że jedna osoba nie jest w stanie jednocześnie pełnić funkcji kierowcy, obserwatora i strzelca. Z pomysłu jednoosobowej tankietki zrezygnowano. Jej ostatni model — „Carden-Loyd” Mk-VI (koniec 1928 r.) — stał się zarazem jedną z najbardziej znanych i jedną z najbardziej krytykowanych konstrukcji w światowej historii budowy czołgów. Został przyjęty do uzbrojenia armii brytyjskiej, lecz z powodu słabej ochrony pancernej używano go w ograniczonym zakresie — jako lekki ciągnik artyleryjski. Ponadto posłużył jako baza dla eksperymentalnych dział samobieżnych z armatą 47 mm i moździerzem 94 mm.

Radziecka tankietka T17
Rys. 16. Radziecka tankietka T17 („Liliput”). Masa bojowa — 2,4 t. Załoga — 1 osoba. Uzbrojenie — 1 karabin maszynowy. Grubość pancerza — 7–14 mm. Silnik — 18 KM. Prędkość na szosie — 16 km/h.

Tankietka Mk-VI była niezawodną maszyną o niezwykle prostej konstrukcji. Silnik w izolacji azbestowej znajdował się w środku kadłuba, pomiędzy miejscami kierowcy i strzelca, co pozwoliło zmniejszyć długość pojazdu przy zachowaniu stosunkowo dużej szerokości, a tym samym zwiększyć jego zwrotność. Miała planetarną skrzynię biegów oraz samochodowy mechanizm różnicowy jako mechanizm skrętu. Rolek podtrzymujących nie było — górna gałąź gąsienicy ślizgała się po prowadnicy. Karabin maszynowy z chłodzeniem wodnym systemu Vickers znajdował się w zdejmowanej podstawie; można go było łatwo zdjąć z pojazdu i ustawić do strzelania na trójnogu przewożonym na dachu. Z powodu braku wieży wysokość tankietki była niewielka.

Niskie położenie środka ciężkości zapobiegało jej przewracaniu się na stromych zboczach.

Tankietkę Mk-VI, ze względu na oczywiste wady taktyczne (przede wszystkim brak wieży, który nie pozwalał w pełni efektywnie wykorzystać uzbrojenia), wycofano z produkcji już po roku.

Angielska tankietka
Rys. 17. Angielska tankietka „Carden-Loyd” Mk-VI. Masa bojowa — 1,4 t. Załoga — 2 osoby. Uzbrojenie — 1 karabin maszynowy. Grubość pancerza — 9 mm przód, 6 mm boki kadłuba. Silnik — „Ford” T, 22,5 KM. Prędkość na szosie — 45 km/h. Zasięg na szosie — 160 km.

Pod koniec lat 20. w świecie kapitalistycznym wybuchł kryzys gospodarczy. Rząd brytyjski nie mógł przeznaczać dużych środków na utrzymanie i uzbrojenie armii. Z drugiej strony brytyjski przemysł zbrojeniowy potrzebował rynków zbytu dla swojej produkcji. Tankietce należało stworzyć odpowiednią reklamę. Właśnie ta tania i prosta w produkcji maszyna w latach trudności finansowych obiecywała zaspokoić wymagania teoretyków wojny zmechanizowanej. Dla mocarstw kolonialnych była wręcz znaleziskiem. Wtedy też na łamach czasopism i gazet pojawiło się zdjęcie konia i stojącej obok tankietki. Oto — mówiono — jak niewielki jest współczesny opancerzony „koń”: tani, niezawodny w każdych warunkach i wymagający minimalnej obsługi. Być może reklama odegrała swoją rolę: tankietki Mk-VI zakupiło 16 państw, a Włochy, Polska, Francja, Czechosłowacja i Japonia nabyły licencję na ich produkcję. Na potrzeby armii brytyjskiej zbudowano 325 tankietek i ponad sto na eksport. Pięć tankietek kupiła Boliwia i użyła ich w wojnie z Paragwajem (1932–1935). Arabia Saudyjska wykorzystywała takie pojazdy w licznych incydentach granicznych z Jemenem. Już pierwsze starcia bojowe pokazały jednak podatność tankietek nawet na ogień broni strzeleckiej. Niezasadna okazała się koncepcja wykorzystywania tankietek jako zmechanizowanego pancerza piechoty. Jednak tym pomysłem w latach 20. i na początku lat 30. „chorowały” niemal wszystkie armie świata.

Pod koniec lat 20. radzieccy konstruktorzy, mający już pewne doświadczenie w budowie czołgów, stworzyli kilka eksperymentalnych modeli tankietek. W tamtym czasie uważano, że Armia Czerwona potrzebuje lekkiego wielozadaniowego pojazdu opancerzonego — do rozpoznania, ochrony, łączności i eskorty oddziałów pancernych.

Główne Biuro Konstrukcyjne Trustu Artyleryjsko-Arsenałowego opracowało tankietkę T17 („Liliput”). We wrześniu 1927 roku jej budowę powierzono zakładom w Leningradzie. Tankietkę zaprojektowano w dwóch wersjach: karabinowej i działowej. Specjalnie dla niej skonstruowano silnik chłodzony powietrzem, przekładnię oraz gąsienicę gumowo-metalową. Nieco później, na bazie czołgu MS-1, opracowano dwuosobową tankietkę T23, stanowiącą jakby jego odchudzoną wersję. Nie miała ona stałego uzbrojenia; mogła służyć jako transporter karabinów maszynowych lub lekki transporter opancerzony.

W latach 1929–1931 zbudowano kilka pojazdów T17 i T23, lecz do produkcji seryjnej nigdy nie trafiły.

Nie pozostawali w tyle również konstruktorzy z Francji i Stanów Zjednoczonych. W latach 1921–1928 znana już nam firma „Saint-Chamond” stworzyła cztery eksperymentalne modele jedno- i dwuosobowych tankietek kołowo-gąsienicowych. Dla jednej osoby przeznaczona była także amerykańska tankietka T1 firmy „Cunningham” (1928 r.). Jednak wszystkie te projekty pozostały na etapie eksperymentów.


Na winiecie: radziecka tankietka T23. Masa bojowa — 3,5 t. Załoga — 2 osoby. Uzbrojenie — nie zainstalowano. Grubość pancerza — 6–10 mm. Silnik — 40 KM. Prędkość na szosie — 35 km/h.