Pod koniec 1918 roku niedaleko Paryża, tam, gdzie Sekwana robi zakręt przypominający meander rzeki w stolicy Francji, rozpoczęła się ogromna budowa.
Robotnicy i żołnierze kładli linie kolejowe, wznosili drewniane konstrukcje, malowali ziemię. Elektrycy zajmowali się jakimiś iskrzącymi mechanizmami i montowali lampy z przyćmionym migoczącym światłem. Jeszcze kilka tygodni – i obok zamaskowanego, ukrytego Paryża wyrósłby fałszywy, zdradzający się iskrami tramwajów i jakby przytłumionymi światłami fabryk i dworców. Rozejm położył kres tej mistyfikacji, za pomocą której Francuzi zamierzali oszukać pilotów niemieckiego lotnictwa, ratując Paryż przed systematycznymi nalotami bombowców.
![]() |
| 10. „Ilja Muromiec”, seria B (Rosja, 1914). Załoga — 4 osoby. Silniki — „Argus” (2 x 140 KM i 2 x 125 KM). Masa startowa — 4400 kg. Rozpiętość — 29,8 m (górne skrzydło), 21,0 m (dolne). Długość — 17,10 m. Powierzchnia skrzydeł — 125 m². Ładunek całkowity — 1500 kg. Maksymalna prędkość — 120 km/h. Uzbrojenie — 3 karabiny maszynowe, 500 kg bomb. W czasie wojny domowej samoloty „Ilja Muromiec” były szeroko wykorzystywane w oddziałach lotniczych Armii Czerwonej w walkach przeciwko białym. W 1922 roku W. I. Lenin został mianowany honorowym marynarzem powietrznej eskadry statków powietrznych „Ilja Muromiec”. |
Choć lotnictwo bojowe było bardzo młode, już stało się groźną siłą: obawiała się go nie tylko piechota i kawaleria, ale także całe miasta. A żeby stać się niespotykanym dotąd środkiem przenoszenia materiałów wybuchowych na setki kilometrów od linii frontu, aeroplany musiały być duże i wielosilnikowe. Prekursorem takich samolotów był „Russkij Witjaz” Igora Iwanowicza Sikorskiego...
Wielomiejscowe duże aeroplany próbowali budować różni konstruktorzy. Przeszkodą były uprzedzenia, poparte obliczeniami poważanych uczonych oraz ostrzeżeniami praktyków. Na przykład angielski uczony Lanchester opublikował badania aerodynamiczne, w których dowodził: samoloty osiągnęły już graniczne rozmiary, a dalszy wzrost doprowadzi do niemożności latania.
Największy aeroplan tamtych lat ważył tonę. „Witjaz” był 4 razy cięższy. Czym jest efekt skali, Sikorski wiedział doskonale z własnego doświadczenia. Jego modele helikopterów latały znakomicie, ale śmigłowiec naturalnej wielkości nie oderwał się od ziemi. „Dużą rolę odegrała intuicja — wspominał po 60 latach Sikorski — zrobiłem skrzydła ‘Witjazia’ o bardzo dużej rozpiętości”.
Przy tej samej sile nośnej długie skrzydło ma znacznie mniejszy opór aerodynamiczny niż krótkie. Przypomnijcie sobie rozpostarte skrzydła szybowców albo słynnego ANT-25, na którym załoga Czkałowa dokonała przelotu nad biegunem północnym. Za czasów Sikorskiego nie było to jeszcze znane. Nie zastanawiając się nad aerodynamicznymi subtelnościami, Santos-Dumont śmiało latał swoim krótkoskrzydłym „Demoiselle”. Rosyjski konstruktor postanowił zamienić niewygodny aeroplan w maszynę z zamkniętą przestronną kabiną.
13 maja 1913 roku, całkowicie lekceważąc przesądy, Sikorski wzbił w powietrze gigantyczny czterosilnikowy aeroplan. Już podczas pierwszego lotu dowiódł sceptykom bezzasadności ich obaw: aeroplan latał doskonale także na trzech silnikach. Ujawniła się dalekowzroczność konstruktora, który wyposażył maszynę w długą belkę ogonową kadłuba i cztery ogromne stateczniki pionowe. „Russkij Witjaz” odbył 53 udane loty, ustanawiając w jednym z nich światowy rekord długości lotu — 1 godz. 54 min. Katastrofa spotkała go... na ziemi.
W dniu, gdy Sikorski przygotowywał maszynę do kolejnego lotu, w powietrze wzbił się znany pilot, mistrz akrobacji Haber-Włyński. Kilka sekund przed lądowaniem silnik jego samolotu oderwał się (w tamtych czasach i takie rzeczy się zdarzały!) i spadł prosto na „Witjazia”. Sikorski nie naprawiał poważnie uszkodzonego samolotu i zabrał się za budowę nowego, dawno już planowanego. To właśnie temu aparatowi — „Ilji Muromcowi” — przyszło w warunkach bojowych zrealizować zalety ciężkich wielosilnikowych maszyn, zapoczątkowanych przez „Russkij Witjaz”.
Początkowo eskadra prowadziła operacje rozpoznawcze, a później maszyny, wyposażone w nowe celowniki, uchwyty bombowe i zrzutniki, stały się ciężkimi bombowcami o bardzo wysokich parametrach lotniczo-taktycznych. Eskadra stała się pierwszym na świecie oddziałem bojowych samolotów tego typu.
![]() |
| 11. „Gotha G-IV” (Niemcy, 1916). Załoga — 3 osoby. Silniki — 2 x „Daimler Mercedes D-IVa” po 260 KM. Masa startowa — 3635 kg. Rozpiętość — 23,71 m (górne skrzydło), 21,90 m (dolne). Długość — 12,36 m. Powierzchnia skrzydeł — 89,5 m². Ładunek użyteczny — 734 kg. Maksymalna prędkość — 135 km/h. Maksymalny zasięg — 700 km. Uzbrojenie — 3 stanowiska karabinów maszynowych, 300 kg bomb. |
Stając się bombowcem, „Ilja Muromiec” uzbroił się w całą baterię stanowisk karabinów maszynowych. Uzbrojenie obronne miało sferyczny kąt ostrzału. Załoga i zbiorniki paliwa samolotu były chronione pancerzem. W połączeniu z ogniem okrężnym uzbrojenia pancerna ochrona uczyniła maszynę bardzo trudnym celem dla myśliwców i artylerii przeciwlotniczej przeciwnika. Zdarzało się, że „Muromiec” pełnił rolę szturmowca i sam niszczył baterie przeciwlotnicze.
Podstawę niemieckiego lotnictwa ciężkiego stanowiły stosunkowo niewielkie dwusilnikowe bombowce „Gotha”.
Zrodzone przez pierwszą wojnę światową lotnictwo bombowe ciężkie nie zdążyło w pełni zaprezentować swojej siły: lotnictwo myśliwskie, artyleria przeciwlotnicza i umiejętna maskarada bardzo utrudniały naloty bombowców na duże cele. Niemniej jednak „bombowce” zmusiły strategów do liczenia się z nową groźną bronią, która już wtedy obiecywała stać się wszechobecnym środkiem ataku.
Na ilustracji: „Handley-Page O/400” (Anglia, 1917). Załoga — 3 osoby. Silniki — 2 x „Rolls-Royce Eagle VII” po 275 KM. Masa startowa — 6375 kg. Rozpiętość — 30,50 m. Długość — 18,90 m. Powierzchnia skrzydeł — 153 m². Ładunek użyteczny — 2525 kg. Maksymalna prędkość — 155 km/h. Uzbrojenie — 2 sprzężone karabiny maszynowe, 820 kg bomb.

